Pokazywanie postów oznaczonych etykietą energetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą energetyki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 listopada 2013

MMAMED Energy Drink

Co prawda energy drinki raczej pobudzają psychicznie niż fizycznie to wielu kojarzą się ze sportem. Specjaliści od marketingu o tym wiedzą i coraz częściej znanych sportowców namawiają do współpracy. Był już Tiger, Black, N-gine, Las Vegas czy Monster teraz czas na MMAMEDa.

MMAMED do nabycia jest w Polomarkecie za 2,99zł.

Puszka  mimo zastosowania odpowiedniej kolorystyki nie jest jakaś super, chociaż zła też nie.

Co do smaku to jest to klasyk, ale raczej z Ekovit niż z Krynica vitamin.
W składzie nic ciekawego, no może poza dodatkiem glukuronolaktonu.

Pobudzenie: ok

Moja ocena: 4

czwartek, 27 czerwca 2013

Ultimate Power

Sieć supermarktetów Eko ma pod swoimi skrzydłami nowego energetyka. Pod względem wyglądu prezentuje się dobrze, ale jak inne parametry?

Na wstępie chciałem zaznaczyć, że zdjęcie powyżej jest tylko poglądowe, bo puszek w markecie nie widziałem. Kupiłem w litrowej butelce, ale w bardzo podobnej stylizacji.

Ultimate Power pojawił się w Eko najprawdopodobniej w miejsce już zasłużonego Power Moona.
W smaku bardzo podobny do poprzednika, czyli klasyka z naciskiem na owoce a nie na oranżadę.

Cena litra Ultimate Power jest taka sama jak Power Moona czyli 2,99zł.

Klepie też nie najgorzej.

Trochę mi się już zbrzydły klasyki, ale daję 4+


środa, 29 maja 2013

Mixxed up guave i apple

Lidl ze swoimi energetykami nie przestaje nas zadziwiać. Był już Mixxed up fire był tez ice. Przypomnijmy, że jedyne kamikadze jakie można w obecnie na rynku dostać to Siti również z Lidla. Co tym razem przygotowała niemiecka sieciówka?

Cynk od Łukasza: Link

Zacznijmy od tego różowego czyli od mixxed up guave. Guave albo guava w zasadzie to gujawa czyli gruszla właściwa jak uściśla producent. Produkt mimo, że z podpisem guave to nie przypomina zbyt mocno Rockstara o tym samym smaku. Mixxed up jest zdecydowanie mniej słodki i w smaku czuć, że znajdują się też inne soki jak winogrono czy pomarańcza(ten drugi jakoś słabiej wyczuwalny).
Produkt jak na energy drinka to smakuje całkiem naturalnie.
Oprócz kofeiny i tauryny ma inozytol i glukuronolakton. Generalnie w smaku kwaskowaty

Co do pobudzenia to jednak się trochę zawiodłem, bo po 4 sztukach czułem pobudzenie, ale nie tak silne jak np. po Monsterze, Green upie czy Burnie, po których w takiej ilości trząsłbym się jak galareta.

Drugi odmiana to mixxed up jabłkowy. Ten smakuje jeszcze bardziej naturalnie, jak napój jabłkowy z odtworzonego soku jabłkowego, którego jest 5proc. w składzie. Jabłko całkiem dobre ani nie przesłodzone, ani nie kwaśne. Co do reszty to podobnie jak w pierwszej odmianie. Reasumując taki soczek jabłkowy z dopalaczami;)

Oba produkty kosztują 1,59zł i są sprzedawane w puszkach 330ml, czyli bardzo korzystnie.

Oceny: Guava 4+, Apple: 5

piątek, 5 kwietnia 2013

Energy Slammers

Kolejna część cyklu: "energy drinki z Holandii". Czy warto kupić Energy Slammers podczas wizyty w kraju trawy i pederastów? O tym w dalszej części recenzji.

Wizualnie napój nie powala, ale w środku jest już lepiej. Energy Slammers to klasyk ale z wyraźnymi nutami owocowymi. Dość podobny do 9mm energy drink.

Pobudzenie dobre. Napój generalnie ubogi w witaminy, ale za to z inozytolem i glukuronolaktonem.

 moja ocena 4+

niedziela, 10 marca 2013

Tiger Tabs

Energetyki w tabletkach to interesujące rozwiązanie dla osób, które chcą mieć dawkę energii zamknięta w małym pudełku, bo np. z jakiś przyczyn nie mogą taszczyć ze sobą butelek. 

Co do małych objętości to chyba eksperyment z shotami się nie, więc pora na tabsy. Energy shoty miały podstawową wadę, były za drogie. Tabletki nie mają tego defektu.

Tiger tabs nabyłem w Realu w promocji. Tabletki były dodane gratis do butelki litrowej Tigera. Całość kosztowała 5,99zł.

Tabletek w tubie mamy 20 sztuk co odpowiada 5ciu litrom napoju energetyzującego, chociaż producent sugeruje w tym miejscu rozpuszczać w litrach 4ech. Po prostu 200ml napoju przygotowuje się z jednej tabletki, która zawiera tyle składników aktywnych co 250ml Tigera.
 Tutaj warto przytoczyć przykład Be Powera w tabletkach, który trochę oszukuje, bo każe rozpuszczać tabletkę w 200ml, tylko że wtedy odpowiada to 200ml energy drinka, czyli w tabletce jest o 1/5 mniej kofeiny a reszty składników jeszcze mniej.

Co do smaku napoju z tabletek Tiger to nie jest to co tygryski lubią najbardziej, szczególnie jeśli ktoś ceni sobie nagazowanie napoju. Dodatkowo jeśli ktoś jest przeciwnikiem napojów typu light to zdecydowanie nie dla niego, ale jeśli komuś nie przeszkadza brak cukru to polecam jak najbardziej.

Smak tabsów Tigera jest lepszy niż Be Powera. Do tego lepiej się rozpuszczają mimo, że nie mają jakieś super druper dwukomorowej formuły, czy jakoś tak.

Fajna sprawa przy tabsach to, że możesz sobie manipulować stężeniem w dużo większym stopniu niż tradycyjną formą(dość ciężko zagęszcza się tradycyjny energetyk). Tabsa możemy też wrzucić do każdego innego napoju np. do Coli.

Generalnie tabsy polecam, bo są poręczne, tanie i niskokaloryczne.

Moja ocena: 5-

piątek, 22 lutego 2013

Monster Rehab energy drink

Monster Rehab to jeden z dwóch nowych smaków Monstera. Etykieta bardzo kusi, czy wart jest kupna?

Rehab kupiony oczywiście w 1minute podobnie jak Assault za 6,7zł.

W smaku dość fajny. Smakuje jak mrożona herbata z cytryną, czyli interesująco. Monster Rehab jest niegazowany.
Mimo, że Rehab ma obniżoną zawartość cukrów, bo zawiera ich tylko 2,7g/100ml to smakuje jak specyfik pełnocukrowy. Rehab dosładzany jest acesulfamem k i surkalozą, dobrze, że nie aspartamem, chociaż ten byłby przeze mnie od razu wyczuty w smaku.
Oprócz standardowych składników Monstera Rehab posiada sok owocowy(odtworzony),mleczan wapnia, mleczan magnezu, ekstrakt z owoców(jagody goji, acai, mangostanu), zagęszczoną wodę kokosową i ekstrakt z czarnej herbaty.

Monster Rehab to roztwór ponoć hipotoniczny, ale producent nie chwali się osmolalnością więc ciężko to zweryfikować. Podobnie jak w przypadku Rockstara Recovery mam zastrzeżenia do warstwy informacyjnej etykiety, bo wprost nie jest podane co jest elektrolitem a co nim nie jest, trzeba się domyślać.

Producent sugeruje, że Monster Rehab może być pomocny przy syndromie dnia poprzedniego, czyli kolokwialnie mówiąc na kacu. Sugeruje to, że Rehab jest lekkim hipotonikiem(często mylnie nazywany izotonikiem, po prostu izotonia lepiej się sprzedaje). Martwi mnie brak informacji o osmolalności na etykiecie, bo hipotonikiem może być wszystko "rzadsze" niż izotonik, czyli może być to napój o osmolalności 280mOsm/kg H2O a równie dobrze o osmolalości 150mOsm/kg H2O a nawet woda destylowana.

Monster Rehab to ogólnie fajny produkt, śmiało mogący konkurować z Rockstarem xDurance.

Pobudzenie; dobre.

Moja ocena: 4+

czwartek, 21 lutego 2013

Monster Assault

Jakoś na początku lutego do Polski zawitały dwa nowe smaki Monstera: Rehab i Assault. Jak te nowości wypadły na tle dotychczasowej trójki. O tym w dalszej części recenzji.

Trochę się za Rehabem i Assalutem nabiegałem po sklepach, bo Nygga znalazł w swoim Realu i Intermarche, ale ja widać Wrocławskie odpowiedniki jak zwykle w tyle. Szukałem jeszcze w Tesco i saloniku prasowym Inmedio jak sugerował Łukasz i też lipa. Dopiero szukając w 1minute znalazłem oba smaki za 6,70zł za puszkę, czyli dużo, ale tam wszystkie smaki chodzą po tyle, więc bez spiny.

Assault smakuje jak Monster o smaku oranżady z dominacją smaku wiśni.
Monster assault skład ma standardowy czyli: cukier syrop glukozowy, tauryna, kwas cytrynowy, k.fosforowy, cytrian sodu, barwniki, wyciąg z Zeńszenia(0,08%), konserwanty, kofeina(32mg/100ml), l-winian l-karnityny(0,04%), witaminy z grupy b, wyciąg z guarany i inozytol(0,002%) no i oczywiście sól kuchenna.
Monster assult w 100ml posiada 11,2grama cukrów.

Co do wyglądu puszki to jak przystało na Monstera porządna robota. Chociaż te suche teksty na puszkach trochę odstraszają.

Assault pachnie lekko korzennym zapachem, no i oczywiście oranżadą. W smaku podobnie.
Działanie ok.

Generalnie bez rewelacji.

Moja ocena: 4-

Recenzja Rehaba w następnej notce.

środa, 20 lutego 2013

Pepsi zmnienia skład Gatorade

Jak donosi portal Sfora.pl Pepsi musiała zmienić skład swojego izotonika ze względu na niebezpieczny składnik.

Szkodliwą substancją w Gatorade był bromowany olej roślinny(stabilizator) i to właśnie za sprawą bromu miało dochodzić do zatrucia organizmu.

Na szczęście o bromowany olej roślinny jest zakazany zarówno w Polsce jak i całej UE.

piątek, 1 lutego 2013

Green-Up Rage 0,5l

Herbapol Lublin rozszerza asortyment marki Green-up o nową pozycję. Green-up Rage 0,5l niewątpliwie dobry ruch herbapolu.

Green up rage kupiliśmy w społem za 2,99zł co jest dość dziwne, bo więcej kosztuje o połowę mniejsza puszka tego samego produktu.

Butelka nawiązuje w moim przekonaniu trochę do świętej pamięci już R20 i tu taka sugestia dla herbapolu może green up mógłby pójść tą drogą?
Smak już opisywaliśmy, czyli mieszanka Rockstara i klasyki.

Przypominam, że Green up Rage ma o 50% więcej kofeiny, czyli 48mg/100ml.

Kop jak przystało na Green upa znaczny.

Moja ocena: 5

Co do naszego miesiąca bez energetyka to na 20 dniu zrobiliśmy sobie dyspensę;) na Green upa. Na podstawie tych 20 dni możemy już wyciągnąć jakieś wnioski. Otóż wbrew pozorom bez kofeiny a w szczególności bez energy drinków można żyć.

wtorek, 8 stycznia 2013

Playboy energy drink


Playboy to marka niekoniecznie kojarząca się z napojami energetyzującymi spróbowała swoich sił w segmencie energetyków. Jak poszło? Całkiem nieźle!

Playboy energy drink kupiłem w Hali targowej we Wrocławiu na jednym ze stoisk za 1,5zł za puszkę.
Niestety nigdzie indziej nie spotkałem.

Cena trzeba przyznać bardzo niepozorna, bo często i za samą markę więcej się płaci a tu na dodatek mamy kilka fajerwerków gratis.

Zanim wypowiem się na temat składu to kilka słów o designie puszki. Chciałbym też zaznaczyć, że próbowałem klasycznej wersji, czyli w puszcze złoto-czarnej.
Kiedyś taka puszka bardzo by mi się spodobała,  w czasach których kicz mi jakoś specjalnie nie przeszkadzał kolor złoty był moim jednym z ulubionych. Puszka może i jest kiczowata, ale bez przeginania.

Smak klasyczny, ale za to bogaty skład. W składzie oprócz standardowej litanii znajdujemy: wyciąg z żeń-szenia, liści damiany, guarany i l-karnitynę(2,5mg/100ml), jest to bogaty skład jak na tą cenę, dodam więcej: wiodące energetyki będące często dwukrotnie droższe mają uboższy skład.

Moja ocena: 5-

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Dlaczego Monster nigdy nie wyprzedzi Blacka?

W zasadzie ten post mógłbym na tym zdjęciu skończyć, ale dodaj jeszcze coś od siebie. 

Pierwszy powód to oczywiście cena. Rzadko kiedy schodzi poniżej 5,5zł a Blacka można spotkać często poniżej 2zł np. teraz w Dino jest promocja po 1,79zł. Promocja Monstera ostatnio w Żabce to jednak trochę za mało.

Drugi powód to brak nowości. Polacy nie mogą się nawet Khaosa doprosić.

Wreszcie brak szerokiej reklamy w mediach. Poza fanami sportów motorowych i Woodstockowiczów nikt napoju nie zna.   

środa, 19 grudnia 2012

Jak zrobić energy drinka?

Najtrudniejsze w robieniu energy drinka jest zdobycie składników. Cena samoróbki też nie powala, ale pamiętajmy, że w tych tańszych energetykach nie ma wszystkich wymienionych tu składników. Dodatkowo przy swojej recepturze mamy pewność co do ilości substancji czynnych.

niedziela, 2 grudnia 2012

Fire Up Energy Drink


Fire up designem i nazwą nawiązuje do MiXXed upa fire czy w smaku też go przypomina? O tym dalej.

Fire Up jest produktem nowym, produkowanym specjalnie dla prężnie rozwijającej się sieci Dino. Producentem jest Krynica Vitamin.
Cena za puszkę to 1,49zł. 

Co ciekawe produkt nie przypomina smakiem innych napojów tego producenta. Smakuje jak pomieszanie energy drinków od Ekovit i Rockstara, więc koncepcja całkiem ciekawa.

Pobudenie dobre. Jak już pisałem smak też. Szata graficzna nie najgorsza i do tego super cena.

Moja ocena: 5-

poniedziałek, 22 października 2012

Vitamin shot oshee

Coraz więcej firm szukając godziwego zarobku swoją szanse upatruje w produktach funkcjonalnych. Przykładem takiego działania jest firma oshee ze swoim vitamin shotem.

Wypróbowaliśmy odmiany z magnezem.
  Pierwsze wrażenie z napojem jest pozytywne. Brak smoków itp. bajerów na puszce. jest niewątpliwie dobre podejście.
W oczy rzuca się bogata w treść etykieta, ale po przyjrzeniu się z bliska okazuje się, że jest to wrażenie złudne. Producent w składzie deklaruje wyciag z żen szenia i garany, niestety nie podaje w jakiej ilości.

W składzie mamy też mleczan magnezu, wit B5 i B6. W zapachu doszukujemy się nut brzoskwiniowych/egzotycznych. W smaku natomiast smakuje jak sok pomarańczowo-marchwiowy, czyli niezbyt fajny.
 Cena regularna nie jest nam znana, bo ustrzeliliśmy za 1,89zł w promocji w carrefour. Produkt nie przypadł nam do gustu. Za tą cenę to bez problemu nabyłbym chelat magezu, lub chociaż multiwitaminę.

Jeśli komuś się to przyda to do codziennej suplementacji polecałbym z tańszych środków to: Filomag B6(magnez, witb6), Zincas forte(cynk), ale nie zaręczam wam, że kupicie bez recepty i jakby było mało to polecam Vitamin b compleks(mieszanka różnych witamin z grupy b). Wapń najtaniej wychodzi chyba w tabletkach, w tubkach podobnych do plussa.

czwartek, 11 października 2012

Devil energy drink

Devil energy drink to produkt o fajnej stylizacji i ciekawiej nazwie, ale czy to coś więcej niż ładna puszka? O tym w dalszej części recenzji.

Puszka napoju prezentuje się bardzo fajnie, brak zbędnych bajerów. Zastosowanie tylko dwóch kolorów na puszce świadczy o wyczuciu smaku u projektanta. Niestety wiele firm robi dziś coraz bardziej dziwne stylizacje np. Kite energy drink.

Nie wiemy gdzie Devila można kupić w szerszej sprzedaży. My natomiast nabyliśmy w miejscowym monopolowym za 3zł, czyli po cenie zaporowej.

W smaku odnajdujemy napój bliźniaczo podobny do tych z ekovit, czyli zgrany już nieco klasyk.

Nasza ocena: 3

piątek, 21 września 2012

Blow Energy Drink slim effect

Rynek energy drinków wyraźnie szuka innowacji. W tą tendencje wpisuje się też blow energy drink. Specjaliści do stworzenia nowego blow wykorzystali coraz bardziej popularną stewie jak i błonnik. Co z tego wyszło? Zapraszam do przeczytania recenzji.

czwartek, 13 września 2012

wtorek, 28 sierpnia 2012

Będzie nowe Frugo orzeź!!

To już trzecia odsłona Frugo orzeź, obok średniego Frugo Aloes i nieudanego Frugo Kiwano.

Jak donosi portal dlahandlu.pl nowe Frugo nie jest obecne jeszcze w szerokiej dystrybucji tym niemniej można odnaleźć je na półkach Biedronki. W Biedronce Frugo Tamarillo czeka na nas już od kilku dni.

Cena w Biedronce to 2,79zł za butelkę.

Nowe Frugo charakteryzuje się niższą niż swoje rodzeństwo zawartością cukru.

Mamy nadziej, że Frugo tamarillo będzie najlepszym z serii orzeź, chociaż kretyński podpis "WŚCIEKŁE CIEKŁE" nie nastraja optymistycznie.

piątek, 10 sierpnia 2012

Kite exotic energy drink

Kite exotic to trzeci z kolei smak w arsenale tej marki. Czy jest to taka sama klapa jak Kite cola? Tego dowiecie się w dalszej części recenzji.

sobota, 28 lipca 2012

Replay energy drink

Replay energy drink to kolejny energetyk, który wpadł nam w ręce. Przypomina trochę Redbulla, nieprawdaż?
Replay jak widać ma dość toporną stylizację, ale jak widać chociażby na przykładzie redbulla nie przeszkadza to w osiągnięciu sukcesu. Dobra ale tak poważnie.

Replay kupiliśmy w sklepie podobnym do abc, nazwy niestety nie pomnimy. cena to 1,8zł, czyli standard.

replay energy drink tworzony jest przez eko-vit. Szczerze powiedziawszy to po pierwszym łyku, bez czytania byliśmy pewni, że to eko-vit, czyli klasyczny słodki energetyk(32mg kofy na 100ml, 400mg tauryny).

Gdybyście mieli okazję nabyć Replay to warto kupić do 1,6zł za puszkę, więcej moim zdaniem to marnotrawstwo kasy.

Nasza Ocena: 3+