Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 marca 2016

Monster Ultra Zero

Kolejny nabytek z mojego pobytu w Szwecji, czyli monster ultra.

Tego monsterka nabyłem w jednym ze sklepów sieci Willy's za chyba 14,5 korony szwedzkiej, czyli dość drogo...

Ciekawą sprawą jest to, że cała seria Monster Ultra ma grawerowane puszki, naprawdę robi to wrażenie!! Gdyby nie fakt, że za puszki w Szwecji pobierana jest kaucja zachowałbym ją sobie mimo, że żadnym kolekcjonerem nie jestem.
 A jak w środku? Bardzo słodko, nie czuć chemii, mimo że jest jej  całkiem sporo, bo jak łatwo się domyślić nie zawiera on cukru. Słodzony jest surkalozą i acesulfamem k.
Biały monster ultra jest biały nie tylko jeśli chodzi o kolor puszki, ale też wewnątrz.
W smaku ciężko mi powiedzieć czy jest to bardziej cytryna czy pomarańcza. Jeśli będziecie mieli okazję to sami rozsadźcie. Bardzo fajny produkt, polecam!

niedziela, 19 lipca 2015

XL energy drink Mixer power toniq, sports maniac i double kick

Już jakiś czas temu pojawiła się nowa seria energy drinków firmowanych brandem XL, jednak dopiero teraz miałem okazję ich spróbować. Seria zapowiada się ciekawie.

Wszystkie trzy sztuki kupiłem w delikatesach centrum po około 2,5 zł za sztukę.

XL Mixer Power Toniq

Najsłabsza pod względem mocy wersja, bo posiadająca tylko 20 mg kofeiny na 100 ml. Jak sama nazwa wskazuje imituje tonic. Mimo że ma 9,1 g cukru na 100 ml jest dość gorzkawy, grejpfrut dobrze wyczuwalny. Ogólnie szału nie robi. Raczej nie będę wracał do tego wariantu.

XL Sports Maniac

Zawartość kofeiny to 31,5 g/100 ml czyli standardowo. Napój koloru niebieskiego w smaku raczej przypomina białą oranżadę. Ciekawie za to robi się w składzie. Sport Maniac zawiera 100 mg l-karnityny na 100ml. i aminokwasy bcaa w dobrych proporcjach, ale małych stężeniach(nie przekraczających sumarycznie 0,1 g na puszkę). Zawartość cukru to 11 g/100 ml.

Generalnie ten wariant jest lepszy dla osób aktywnych fizycznie niż przeciętny energetyk, ale w stopniu umiarkowanym, nie polecam osobą odchudzającym się.

Xl Double Kick

Bardzo fajnie zaprojektowana puszka, do tego obszerny klarowny opis produktu. Najmocniejsza wersja z serii. Double Kick zawiera 48mg kofeiny na 100ml produktu czyli półtorej standardowej dawki. Oprócz zwykłej kofeiny dodatkowo zawiera ekstrakt z mate i guarany.W smaku przypomina mi kolę z sokiem z czarnej porzeczki.  Zdecydowanie najlepszy produkt z całej serii. Będę do niego jeszcze wracał.

poniedziałek, 8 września 2014

Tatra niepastrezywane

Z prognoz specjalistów wynika, że w tym roku spożycie piwa na głowę w Polsce spadnie. Dodatkowo rośnie rynek piw niszowych, dlatego też koncerny wprowadzają nowości. Jedną z nich jest Tatra niepasteryzowane.

Fotkę do tekstu zaczerpnąłem gdzieś z neta, więc za 4-paka aż tyle nie dałem a 7,99zł z Eko, czyli 2zł za puszkę. Ponoć normalna cena ma być o prawie 1zł wyższa na puszce.

Tatra w tej odmianie ma 5proc. alkoholu.

Dodatkowo producent sugeruje, że piwo jest jakoś ekstra chmielone. Nic z tych rzeczy! Goryczka jest słaba a piwo wodniste, nawet przy nieco wyższych temperaturach podania.

Powiedziałbym, że jest to bliźniak Leżajska Rześkiego z Biedronki, tylko nieco droższy.

Jeśli jesteś entuzjastą Leżajska Rześkiego lub Kastelana niepasteryzowanego to raczej się nie zawiedziesz, ale jak dla mnie to piwo jest po prostu kiepskie. Jeśli miałbym kupić kolejny 4-pak za 8-9zł to spoko, ale więcej to już przesada.

moja ocena: 3



niedziela, 24 sierpnia 2014

Frugo Lemo

Dobra wiadomość dla fanów Frugo. Food Care wprowadziło do sprzedaży Frugo Lemo. 3 nowe smaki w puszce to pewnie nie lada gratka dla pasjonatów kultowego napoju.

Frugo Lemo kupiłem w Eko za 1,79zł za puszkę, ale ponoć jest to przecena ze 2,5zł.

Frugo lemo występuje w 3 odsłonach: niebieska cytryna, zielona cytryna, żółta cytryna. Niestety napój jest niegazowany.

Niebieska cytryna

W składzie ma sok jabłkowy, cytrynowy, z czarnej porzeczki, borówek i malin.
Zapach ma landrynkowy a w smaku przypomina multiwitaminę.

Zielona cytryna

W składzie znajdziemy: sok jabłkowy, cytrynowi i z ogórka. Ogórek jest dość mocno wyczuwalny w smaku, chociaż można by go pomylić np. z melonem.

Żółta cytryna

w składzie nie ma soku jabłkowego za to jest sok z cytryny, pomarańczy i limonki. Smakuje trochę jak napój izotoniczny, pomarańczowy. W porównaniu z zieloną cytryną i niebieską ma niższą ilość cukru. zielona i niebieska cytryna mają po 9g cukru na 100ml a żółta 8,2g.

Generalnie tą serie frugo uważam za niewypał i nie będę do niej więcej wracał, ale wydane ponad 5 zł za tą serię jakoś mocno nie żałuje.

wtorek, 10 czerwca 2014

Hoop Cola z miętą

Hoop Cola z miętą pojawiła się w sklepach w maju, ale niezauważenie. Promocja w Żabce może zmienić ten stan rzeczy. 

Litrową butelkę hoop coli można nabyć w cenie 1,5zł, co jest ceną dość niską. 

Hoop cola jak pewnie się domyślacie smakuje jak kola z miętą. Z miętą raczej nie przeszarżowali, nie jest zbyt ostra. Hoop cola delikatnie mówiąc nie jest zbyt dobrą kolą, ale mięta trochę pomaga produktowi. 

Generalnie raz kiedyś spróbować można, przecież to tylko 1,5zł.

niedziela, 8 czerwca 2014

Fliper energy drink

Jakoś z dwa tygodnie temu do sklepów eko trafił nowy energetyk. Jest to energetyk budżetowy ale w całkiem fajnej stylizacji. Czy długo się utrzyma? Tego jeszcze nie wiemy.

Fliper energy drink to napój energetyzujący dostępny w eko w litrowej butelce w cenie 1,99zł.

Na razie fotek nie mam, ale już piłem. Całkiem przyzwoity, chociaż za pierwszym razem smakował mi lepiej. Trochę podobny do Kickera ale wydaje mi się, że ciut lepszy.

Fliper oprócz standardowych składników ma w składzie inozytol w stężeniu 195mg/l.

Jeśli chodzi o etykietę to jest całkiem ładna, niebiesko- czarna. Chciałbym żeby wszystkie energetyki miały co najmniej takie etykiety.

Moja ocena: 4
 uaktualnione 16.06


piątek, 25 kwietnia 2014

Carlsberg Citrus

Mamy kolejnego radlera do kolekcji. Carlsberg Citrus to radler o smaku limonkowym, czy warto wydać tyle pieniędzy na ten mix? O tym za chwilę.

Carlsberg Citrus kosztował mnie jakoś 3,6zł za puszkę w Żabce. To już spora kwota jak na koncernowe piwo a już szczególnie jeśli chodzi o radlera. No nic kupiłem, bo kto bogatemu zabroni.

Puszka wygląda jak na zdjęciu poniżej.
To piwo ma 2,8proc. alko więc nie najgorzej jak na tego typu trunek.
W smaku strasznie nijaki, piwo słabo wyczuwalne, słaba jest też zaprawa limonkowa. Do tego utrzymane jest to w wytrawnym stylu. Jedyne co można zaliczyć na plus to to, że limonka jest całkiem fajnie wyczuwalna w aromacie.

Trudno powiedzieć jaki jest target tego piwa, bo ludzie, dla których normalne piwo jest zbyt gorzkie raczej nie szukają wytrawnych koncepcji. Z resztą nie mój problem. Szkoda tylko 3,6zł wydawać, ale spoko ostatni raz.

niedziela, 23 marca 2014

Somersby Blackberry

Rodzina napitków spod znaku Sommersby się powiększa. Po smaku jabłkowym czas na jeżynowy. Czy mamy kolejny sukces? O tym w dalszej części recenzji.

Sommersby blackberry kupiłem w Dino za około 3,7zł za puszkę 500ml. Kupić można też wersję butelkową 400ml.

W zapachu czuć oprócz jeżynowego aromatu, zapach jabłkowy. Zapach jest dość słodki.
W smaku jest całkiem nieźle, bo spodziewałem się bardzo słodkiego napoju a jednak jest w miarę wytrawnie. Jak dla mnie nasycenie dwutlenkiem węgla jest zbyt wysokie co nadaje trochę ostrości somersby.
Pijalność Somersby blackberry jest bardzo wysoka. Alkohol niewyczuwalny co może być zdradzieckie dla słabszych głów.

Uważam, że pomimo ceny warto spróbować.

Moja ocena: 5

wtorek, 4 marca 2014

Life kamikaze killer



Maspex Wadowice wypuszcza do Biedronek napoje imitujące smakiem znane drinki. Jest tam między innymi kamikadze.

Life Kamikaze Killer (bo tak jeden z napojów z serii Life się nazywa), kosztuje 3zł za 480ml. Kształtem przypomina shaker. 

Napój nie ma alkoholu co producent nie kryje i sugeruje nam dodanie go do kompozycji. Na szczęście w tym przypadku napój nie posiada kofeiny, wiec nie jest to szczególnie groźne dla zdrowia.

Life jest dobrym produktem zawierającym 20proc. naturalnego soku, z czego ponad 13 to sok cytrynowy.
Oczywiście life jest dość kwaskowaty i w miarę dobrze oddaje specyfikę oryginalnego drinku.

Zważywszy na ceny syropów i likierów blue curacao Life może być ciekawą alternatywą i myślę, że warto posiadać kilka buteleczek w zapasie żeby mieć się czym pochwalić w towarzystwie.

Oprócz Kamikaze mamy jeszcze tzw. krwisty ognisty i jakiś cytrynowy.

wtorek, 25 lutego 2014

Hot Brain energy drink


Hot Brain energy drink to mało znany napój mało znanej firmy. Czy jest miejsce na kolejnego producenta na rynku zdominowanym przez Krynicę Vitamin i FoodCare?

Hot Braina produkuje Sulimar, który to oprócz hot braina produkuję Verwa energy drink.

Hot Braina kupił mi znajomy więc niestety nie wiem gdzie możecie kupić, ale na pewno na terenie Polski;)
Wiem że kosztował poniżej 2zł, 1,6zł lub coś koło tego.

W smaku klasyka. W składzie nie ma nic nadzwyczajnego, bo inozytol to dziś już standard.

Opakowanie jest dość kiczowate. A znajdujące się nad płomieniem zółte gwiazdki na czerwonym tle budzą skojarzenia ze systemem słusznie minionym.

Pobudzenie standardowe.

Sulimar oprócz energetyków produkuje jeszcze wina i piwa.

czwartek, 20 lutego 2014

Perła Winter

Jakiś czas temu opisywaliśmy Perłę edycję letnią teraz przyszedł czas na zimową. Co prawda zima już nie trzyma, ale spróbować można.

Generalnie nie jestem fanem Perły a to z prostego względu: to piwo nie ma smaku. Tym niemniej pijąc Perłę Summer nie czułem się oszukany.

 Perłę Winter też będę wspominał pozytywnie, chociaż kilka kitów na etykiecie mnie razi.

Piwo to ma w składzie ponoć 80proc piwa "właściwego" i 20proc. soku. Producent szczyci się, że w składzie mamy sok z dzikiej róży i czarnego bzu. Półgębkiem przyznaje jednak, że w składzie mamy jeszcze sok jabłkowy. Perfidne jest też podawani ilości soku jablkowego i z czarnego bzu razem. To trochę tak jak podawanie długości przyrodzenia wraz z kręgosłupem. Z racji faktu, że wiem jak smakuje sok z czarnego bzu i wiem jak jest intensywny od razu proporcje 1:4 wydały mi się podejrzane. Żeby było śmieszniej w smaku dominuje dzika róża której jest tyko promil. Czarnego bzu pewnie niewiele więcej.

Resumując: do czynienia mamy z mieszanką piwa i soku jabłkowego w proporcji 1:4 z niewielkim dodatkiem soku z bzu i dzikiej róży. Ze względu na tak niski dodatek ciekawych składników piwo to nie leczy ze skutków przeziębienia.

Plus należy się za odwagę i fakt, że piwo ma 5proc. alkoholu.

niedziela, 16 lutego 2014

Woda Vytautas

Już jakiś czas temu ta kontrowersyjna woda wpadła w moje ręce, ale nie miałem czasu na recenzje. Czy warto wydać niewiele ponad 2zł za litr wody? O tym dowiecie się za chwile.

Miałem pewien dystans do tej wody, chociażby ze względu na sposób w jaki się reklamuje:


wodę vytautas znalazłem w Piotrze i Pawle. Litr kosztował 2,29 lub 2,39zł.
Co od razu zwraca uwagę to bardzo wysoka mineralizacja wody. Woda ma 7309mg/l substancji stałych czyli sporo, co prawda nie tyle co Słotwinka czy Zuber, ale one już chodzą w całkowicie innych cenach.

Sporo w wodzie mamy jonów sodowych i chlorkowych co nie jest akurat bardzo dobrą wiadomością i już sugeruje słony smak roztworu, ale w smaku nie jest tak źle. Woda jest słonawa, ale nie jakoś nieznośnie.
Zawiera jeszcze sporo wapnia i magnezu, więc średnio nadaje się do gotowania;)

Generalnie jest to dobra woda a już w szczególności dla osób o dużej aktywności fizycznej i w sumie niedroga.

niedziela, 12 stycznia 2014

ADHD energy drink

Czy nazwą i opakowaniem da się zwojować świat? Producent zarzeka się, że tak. Żeby było tego mało to te hegemoniczne wizje producent głosi od bitych dwóch lat, wiedzieliście?

ADHD to chwytliwa, choć bezsensowna nazwa dla energetyka a dlaczego to wystarczy poczytać w wiki;)
ADHD kupiłem w jednym z delikatesów we Wrocławiu. Nigdzie indziej i nigdy wcześniej produktu nie spotkałem, więc slogany na stronie producenta wyglądają jak skrajne mitomaństwo.

Tego energetyka kupiłem za 3,65zł za butelkę litrową, czyli w sumie nie drogo jak na markę premium lub aspirującą do tego miana.

W smaku ADHD dość podobny do vulcan energy drink, raczej klasyka. W składzie poza standardowymi składnikami ma: glukuronolakton, inozytol. Dodatkowo zaskakuje fakt, że ma tylko 5,5g cukru na 100ml czego nie wyczułem, tzn. nie wyczułem słodzika, którym jest surkaloza, co dobrze świadczy o energetyku.

Czy skusiłbym się jeszcze raz? Jeśli nie byłoby mi po drodze do jakiegoś marketu a alternatywą byłoby kupienie Tigera za 5 czy więcej złotych to bym kupił. Problem w tym, że ADHD ma słabą dostępność.

Moja ocena: 4-

czwartek, 19 grudnia 2013

Cola original-pomarańczowa i waniliowa

Biedronka na Święta Bożego Narodzenia wprowadza limitowane edycje Coli original. Oprócz coli wiśniowej można też spotkać pomarańczową i waniliową.

Nowe smaki są są w normalnej cenie, czyli 2,49zł za 2l.

Waniliowa jest mniej smaczna, ale ok. Jak na mój gust jest zbyt waniliowa. O ile dobrze pamiętam to Coca Cola waniliowa, przywieziona przez znajomego z Niemiec była znacznie mniej ordynarna w tym względzie.
"Pijalność" tego napoju jest średnia, raczej szklaneczka do deseru niż do "codziennego" picia.

Pomarańczowa jest całkiem zacna. Pomarańcza mocno wyczuwalna mimo iż soku jest tylko promil. Nie jest to raczej pomarańcza jak z soku tylko jak z napoju. Mi się to akurat podoba. Pije się bardzo dobrze. Myślę, że warto na Boże Narodzenie kupić sobie całą zgrzewkę.

Oceny: wanilia: 4, pomarańcza 5

czwartek, 12 grudnia 2013

Big Energy Shock! Energy drink z Czech

Ostatnia z Czeskich zapasów pozycja w moim składziku. Czy warto podczas pobytu u naszych południowych sąsiadów spróbować tego specyfiku? O tym niżej.
W przeliczeniu na nasze Big shock bitter kosztował mnie około 4zł, czyli stosunkowo niedużo.
Dostępność w Czechach tego produktu jest dobra, więc najprawdopodobniej dostaniecie w prawie każdym monopolu czy stacji.

Co do wyglądu zewnętrznego to pucha delikatnie mówiąc nie powala, ale jak z zawartością. No i tu jest pewien problem, bo nie wiem czy ten dopisek Bitter coś znaczy, bo nie chciałbym całej marki od razu dyskredytować. Ten właśnie Bitter krótko mówiąc jest fatalny.

Strasznie cierpki, jakby czarna porzeczka, ale taka fest gorzka, mimo iż Bigshock ma aż 12g cukru na 100ml.
Co do składu to już znacznie lepiej bo jest i wyciąg z guarany, ginko ekstrakt, chinina, glukuronolakton, palatynoza.

Pobudzenie ok.

Reasumując skład fajny, ale smak tragiczny.


sobota, 16 listopada 2013

MMAMED Energy Drink

Co prawda energy drinki raczej pobudzają psychicznie niż fizycznie to wielu kojarzą się ze sportem. Specjaliści od marketingu o tym wiedzą i coraz częściej znanych sportowców namawiają do współpracy. Był już Tiger, Black, N-gine, Las Vegas czy Monster teraz czas na MMAMEDa.

MMAMED do nabycia jest w Polomarkecie za 2,99zł.

Puszka  mimo zastosowania odpowiedniej kolorystyki nie jest jakaś super, chociaż zła też nie.

Co do smaku to jest to klasyk, ale raczej z Ekovit niż z Krynica vitamin.
W składzie nic ciekawego, no może poza dodatkiem glukuronolaktonu.

Pobudzenie: ok

Moja ocena: 4

środa, 30 października 2013

Heroes Energy Drink

Heroes jest to pierwsza taka koncepcja na naszym rynku. Energy drink słodzony palatynozą to alternatywa dla ludzi którzy nie mogą sobie pozwolić na cukier, słodzików się boją a lubią energetyki.

Palatynoza to taki dwucukier podobny do sacharozy, czyli cukru buraczanego, takiego jak większość z was ma w kuchni, z tą różnicą, że palatynoza się dłużej trawi co sprawia, że syci na dłużej i powoduje mniejsze odkładanie tłuszczyku niż normalny cukier.

Ja kupiłem akurat tą odmianę Energia+Intelekt, bo akurat była w promocji za 3,3zł za puszkę 250ml. Normalnie jest to 5zł.

heroes intelekt oprócz palatynozy jest słodzony syropem glukozowo-fruktozowym, ale to chyba dlatego, ze palatynoza nie jest tak słodka jak cukier?

Dodatkowo mamy w składzie nieznane ilości żeń-szenia i minimalną ilość magnezu.

W smaku jest nieszczególnie. Smakuje jak taki średnio udany klasyk.

Zawartość kofeiny to 30mg/100ml

Moja ocena: 4

sobota, 26 października 2013

Black Energy Royal

Jeszcze przez około tydzień będzie można zdobyć w sieci Żabka i Fresh Market puszkę limitowanej edycji Black Energy Royal. A to wszystko za sprawą 15 urodzin Żabki!

Jak podpowiada nam biuro prasowe Food Care: "Limitowana edycja napoju inspirowana kultowym drinkiem Cosmopolitan".

Generalnie dość ciężko jest napoją bezalkoholowym imitować napoje z procentami, ale jak widać nie zraża to po raz kolejny foodcare spróbować. Drinka Cosmopolitan nigdy nie piłem, ale po pobieżnym sprawdzeniu stwierdzam, że jakieś tam podobieństwo jest;)

Black Royal kosztował mnie 2,99zł, ale ponoć można też kupić 2 puszki za 4zł.

Od zwykłego energetyka różni się kilkoma rzeczami. Posiada w składzie jednoprocentową domieszkę soku żurawinowego, co znacząco wpływa na smak(nie jest taki landrynkowy).

Różni się też barwą. Zamiast żółto-brązowej barwy pochodzącej od karmelu mamy barwniki na co dzień stosowane w oranżadach.

Moja ocena 4+

wtorek, 22 października 2013

Proman Energenesis

Na tym blogu nie było jeszcze energy drinka z tak odległych zakątków globu. Proman Energenesis został mi dostarczony aż z Indonezji.

Znajomi przywieźli mi z wycieczki taką szklaną buteleczkę 200ml energy drinka. Nie wiem czy to widać ale szklana butelka w całości pokryta jest kolorową folią.

Jeśli chodzi o zapach to wyczuwalna jest mocna woń owoców podobnych do malin. W smaku jest gorzej, ale też dobrze, może to przez to, że w napoju jest spora ilość sodu, bo aż 230mg.

kofeiny w całej buteleczce jest 50mg, czyli mniej niż u nas standardowo się spotyka.

Ponadto Proman ma w składzie witaminy z grupy B.





środa, 16 października 2013

Level up Gold edition

Na piętnastolecie Żabki foodcare wypuszcza specjalną limitowaną edycję Level Upa o smaku szampana. Jak wyszło i czy jest to jakaś totalna innowacja dowiecie się w dalszej części recenzji.
Foto zajumane od Łukasza: link

level upa jak pewnie wszyscy wiedzą kupić można wyłącznie w sieci Żabka i Fresh market. level up gold editon kosztuje 1,99zł za puszkę 330ml, czyli w bardzo spoko cenie, tym bardziej, że ostatnio do tej ceny zdrożały levele w puszkach 250ml.

Level up nie jest to jakaś unikatowa koncepcja, bo przećwiczona już  u naszego południowego sąsiada na produkowanych przez  kofolę semteksie.


Stylizacja puszki raczej luźno nawiązująca, ale w smaku podobieństwa już są znaczne. Oba napoje smakują jak sok winogronowy i są słodkie. Jeśli miałoby to naśladować szampana to zdecydowanie powinno być to bardziej wytrawne, ale jeśli miała być to imitacja taniego wina musującego zwana potocznie ruskim szampanem to wyszło całkiem nieźle.

Level up gold edition zawiera też nieznaną ilość ekstraktu z Krokosza Barwierskiego co faktycznie jest jakąś tam innowacją.


Szampan to nie jest, ale smakuje całkiem nieźle.

Moja ocena: 5