Niezauważenie na półce sklepowej pojawił się nowy Carlsberg. Co ciekawe duński gigant zamiast wypuszczać jakiś dziwny mix piwa, zwraca się w stronę piw nowofalowych. Czy słusznie?
Nowego Carslberga kupiłem w Polomarkecie po 3,29zł za puszkę, czyli jest w podobnej cenie jak Carlsberg "tradycyjny".
Producent informuje, że piwo chmielone jest na zimno, czyli na aromat, chmielem Polaris.
Piwo jest dość dobrze opisane i od razu wiadomo czego się spodziewać. Zakładałem, że będzie to lager z całkiem przyjemnym aromatem.
Jest sporo fajniejszych piw na rynku, ale dla przeciętnego piwosza będzie to miła odmiana i ciekawe doświadczenie, chociażby ze względu na fakt, że można się dowiedzieć jak pachnie chmiel. Trochę dziwnie to brzmi, bo do 99proc. piw dodaje się chmiel, ale zazwyczaj jest go tak mało, że ciężko tu o jakiś aromat.
Dużym minusem piwa jest słaba goryczka, ale o tym producent też raczył poinformować. Warto też nadmienić, że poza czystym słodowym charakterem dość intensywnie(jak na piwo) wyczuwalny jest alkohol.
Nowy carlsberg ma 6proc. alkoholu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą carlsberg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą carlsberg. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 23 marca 2015
piątek, 25 kwietnia 2014
Carlsberg Citrus
Mamy kolejnego radlera do kolekcji. Carlsberg Citrus to radler o smaku limonkowym, czy warto wydać tyle pieniędzy na ten mix? O tym za chwilę.
Carlsberg Citrus kosztował mnie jakoś 3,6zł za puszkę w Żabce. To już spora kwota jak na koncernowe piwo a już szczególnie jeśli chodzi o radlera. No nic kupiłem, bo kto bogatemu zabroni.
Puszka wygląda jak na zdjęciu poniżej.
To piwo ma 2,8proc. alko więc nie najgorzej jak na tego typu trunek.
W smaku strasznie nijaki, piwo słabo wyczuwalne, słaba jest też zaprawa limonkowa. Do tego utrzymane jest to w wytrawnym stylu. Jedyne co można zaliczyć na plus to to, że limonka jest całkiem fajnie wyczuwalna w aromacie.
Trudno powiedzieć jaki jest target tego piwa, bo ludzie, dla których normalne piwo jest zbyt gorzkie raczej nie szukają wytrawnych koncepcji. Z resztą nie mój problem. Szkoda tylko 3,6zł wydawać, ale spoko ostatni raz.
Carlsberg Citrus kosztował mnie jakoś 3,6zł za puszkę w Żabce. To już spora kwota jak na koncernowe piwo a już szczególnie jeśli chodzi o radlera. No nic kupiłem, bo kto bogatemu zabroni.
Puszka wygląda jak na zdjęciu poniżej.
To piwo ma 2,8proc. alko więc nie najgorzej jak na tego typu trunek.
W smaku strasznie nijaki, piwo słabo wyczuwalne, słaba jest też zaprawa limonkowa. Do tego utrzymane jest to w wytrawnym stylu. Jedyne co można zaliczyć na plus to to, że limonka jest całkiem fajnie wyczuwalna w aromacie.
Trudno powiedzieć jaki jest target tego piwa, bo ludzie, dla których normalne piwo jest zbyt gorzkie raczej nie szukają wytrawnych koncepcji. Z resztą nie mój problem. Szkoda tylko 3,6zł wydawać, ale spoko ostatni raz.
Etykiety:
carlsberg,
carlsberg citrus,
carlsberg radler,
nowości,
piwo,
piwo smakowe,
radler,
recenzje
Subskrybuj:
Posty (Atom)


