Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hools pink me up. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hools pink me up. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 listopada 2011

Hools pink me up.


Powiem szczerze to nie mam zielonego pojęcia co mieli w głowie twórcy tej koncepcji. Hools pink me up brzmi trochę dziwnie.


Ja rozumiem, że energetyk musi się kojarzyć z jakąś übermocą, więc nazwa hools jest adekwatna. Hools czyli chuligan kojarzy się nam z wandalem, który rozpiernicza stadion, wyrywa krzesełka itd. Myślę, że właśnie to jest target hoolsa energy drink, albo chociaż dzieciaki, które nasłuchały się rapu i są tak nabuzowane, że zaraz połamią koledze z ławki wszystkie kredki.
Natomiast hools pink me up to takie wielkie wizerunkowe WTF. Nie mam pojęcia jaka miała by być grupa docelowa takiego energetyku? Do kobiet coś co jest oznakowane hools raczej nie trafia. Sweet power raczej do stuprocentowych mężczyzn też nie. To więc albo jest kierowany to tych niezbyt męskich, albo do dziewczyn, które chcą być lub są z hoolsem.
A może chodzi o to, że przeciętny Polak nawet się nad tym nie zastanowi, bądź nawet nie wie cóż to znaczy. Pewnie jakby na puszce było napisane zamiast hools, "dupa energy drink" nikt by hałasu nie robił.

A co do samego energy drinka to smak całkiem ok, jakby poziomka, smaczny, ale nie tak jak blow o smaku malinowo-poziomkowym. Cena też nie najgorsza waha się w przedziale od 2 do 2,5zł za puszkę. Puszka jest podobnie stylizowana jak inne smaki. Do puszki jest dołączona słomka.

Moja ocena 4.