Nie wiem czy ten energetyk jest dostępny w Polsce bo kupiłem go w Szwecji za bodaj 7 koron, czyli jak na szwedzkie ceny stosunkowo niedużo.
W smaku klasyka, karmelowy, ale dość gorzkawy.
poza standardowym składem ma witaminę C, E i cynk.
Zawartość kofeiny to 32mg/100ml.
Ogólnie to jakiś mega nie jest i zakupu nie powtórzę.
Moja ocena: 3
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
sobota, 12 marca 2016
piątek, 3 stycznia 2014
Rockstar Juiced
Miałem nadzieje, że dzisiejszy tekst będzie o innym rockstarze a nawet rockstarach. Chodzi o dwa nowe smaki, które ponoć pojawiły się na polskim rynku. Prawdopodobnie są to produkty bliźniaczo podobne do tych które opisywałem około pół roku temu. Niestety nie mogłem ich nigdzie znaleźć.
Rockstar juiced to jeden z prezentów, które dostałem pod choinkę. Poza tym z energoli dostałem jeszcze kilka puszeczek Go Fast'a, ale mniejsza z tym.
Rockstar Juiced przyjechał do mnie z Niemiec.
Rockstar juiced zawiera 10proc. soku owocowego, głównie jabłkowego, ale też mango i pomarańczy. Smak bym powiedział ok, bez jakieś przeginki w stronę naturalności, bo jakbym chciał napić się soku to bym kupił sok. Martwi tylko fakt, że ponad 90proc. soku to sok jabłkowy, ale w smaku wydaje się, że te proporcje są bardziej wyrównane.
Produkt zawiera spore ilości cukru, bo aż 15,3proc.
W składzie poza standardowymi skłądnikami mamy: inozytol(100ml/l), glukuronolakton(240mg), ekstrakt z guarany(100mg) i 100mg żeń-szenia.
Reasumując: standardowo zbyt dużo cukru, fajne składniki, zrównoważona kompozycja soków i napoju, ale z przycięciem na kosztach soku.
Moja ocena: 4+
Rockstar juiced to jeden z prezentów, które dostałem pod choinkę. Poza tym z energoli dostałem jeszcze kilka puszeczek Go Fast'a, ale mniejsza z tym.
Rockstar Juiced przyjechał do mnie z Niemiec.
Rockstar juiced zawiera 10proc. soku owocowego, głównie jabłkowego, ale też mango i pomarańczy. Smak bym powiedział ok, bez jakieś przeginki w stronę naturalności, bo jakbym chciał napić się soku to bym kupił sok. Martwi tylko fakt, że ponad 90proc. soku to sok jabłkowy, ale w smaku wydaje się, że te proporcje są bardziej wyrównane.
Produkt zawiera spore ilości cukru, bo aż 15,3proc.
W składzie poza standardowymi skłądnikami mamy: inozytol(100ml/l), glukuronolakton(240mg), ekstrakt z guarany(100mg) i 100mg żeń-szenia.
Reasumując: standardowo zbyt dużo cukru, fajne składniki, zrównoważona kompozycja soków i napoju, ale z przycięciem na kosztach soku.
Moja ocena: 4+
Etykiety:
energy drinki,
glukuronolakton,
inozytol,
niemieckie energetyki,
recenzja,
rockstr juiced,
żeń szeń
środa, 18 grudnia 2013
XL AfterParty
Przez ostatnie 5 lat energy drinki niebywale ewoluowały. Dziś nie wystarczy kofeina i tauryna by sprzedawać swój produkt. Dziś energy drink musi mieć bogaty skład i oryginalny skład. W ten trend wpisuje się najnowszy XL.
XL after party kupiłem w delikatesach, chyba nie należących do żadnej sieci. Xl kosztował mnie 1.99zł za mała puszkę.
Jeśli chodzi o smak to jest kokosowy, jakby z dodatkiem jakiegoś owocu. Generalnie smak nie jest ordynarny, wiec nawet wrażliwi nie powinni mieć problemów(nie każdy lubi smak kokosowy).
W składzie mamy 5proc. wody kokosowej, niespełna 1proc. soku z aloesu, wyciąg z krokosza barwierskiego i żeń-szenia.
Co się rzuca w oczy to bardzo szczegółowy opis produktu za co niewątpliwy plus.
Co do pobudzenia to jest standardowe.
Moja ocena: 5
XL after party kupiłem w delikatesach, chyba nie należących do żadnej sieci. Xl kosztował mnie 1.99zł za mała puszkę.
Jeśli chodzi o smak to jest kokosowy, jakby z dodatkiem jakiegoś owocu. Generalnie smak nie jest ordynarny, wiec nawet wrażliwi nie powinni mieć problemów(nie każdy lubi smak kokosowy).
W składzie mamy 5proc. wody kokosowej, niespełna 1proc. soku z aloesu, wyciąg z krokosza barwierskiego i żeń-szenia.
Co się rzuca w oczy to bardzo szczegółowy opis produktu za co niewątpliwy plus.
Co do pobudzenia to jest standardowe.
Moja ocena: 5
Etykiety:
aloes,
energy drinki,
kokos,
recenzja,
XL,
xl afterparty
wtorek, 27 sierpnia 2013
Cola Partyzone
Segment produktów tzw. pod "marką własna" cały czas rośnie. Coraz częściej warto zgiąć plecy i sięgnąć po produkt tańszy a niekoniecznie gorszy.
Cola partyzone to produkt przygotowany przez Jurajska S.P. dla intermarche.
Cola partyzone to wydatek 2,49zł za dwulitrową butelkę.
Mimo, że co do jakości wykonania etykiety można mieć zastrzeżenia to sugeruje ona raczej na produkt premium niż na private labels. Cena produktu jest ta sama co w biedronce, ale cola partyzone jest lepsza. Trochę nawiązuje smakiem do pepsi a wyglądem jeszcze bardziej.
Z ciekawostek powiem, że partyzone ma nieco niższą zawartość cukru niż standard, bo "tylko" 9,8proc. Dodatkowo warto odnotować, ze ta kola zrobiona jest na wodzie mineralnej.
moja ocena:5
Cola partyzone to produkt przygotowany przez Jurajska S.P. dla intermarche.
Cola partyzone to wydatek 2,49zł za dwulitrową butelkę.
Mimo, że co do jakości wykonania etykiety można mieć zastrzeżenia to sugeruje ona raczej na produkt premium niż na private labels. Cena produktu jest ta sama co w biedronce, ale cola partyzone jest lepsza. Trochę nawiązuje smakiem do pepsi a wyglądem jeszcze bardziej.
Z ciekawostek powiem, że partyzone ma nieco niższą zawartość cukru niż standard, bo "tylko" 9,8proc. Dodatkowo warto odnotować, ze ta kola zrobiona jest na wodzie mineralnej.
moja ocena:5
czwartek, 18 lipca 2013
Redd's Apple dry
Redds to najstarsze smakowe piwo w masowej produkcji na rynku polskim. Redds dorobił sie już ładnej kolekcji odmian. czy nowy smak Redd's Apple Dry trzyma poziom?
Pierwsza niemiła niespodzianka związana z tym piwem to fakt, ze ma tylko 2,5proc. Standardowo Redds ma o 2pkt procentowe więcej. Dalej wcale nie jest lepiej. Ten Redds ma bardzo wodnisty smak. Dodatkowo jest dość gorzki i zawiera miętę. Wszystko słabo sie komponuje. Zdecydowanie gorszy od Perly Summer.
Cena tez nie zachęca, bo około 4zl. nie opłaca się szczerze odradzam.
moja ocena: 2
czekam teraz na reddsa max apple
Etykiety:
apple dry,
kompania piwowarska,
nowości,
piwo,
recenzja,
redds,
redds jablko mieta
poniedziałek, 24 czerwca 2013
Be Power Poziomka i kokos
Jakby ktoś jeszcze nie wiedział to mamy w Biedronce nowe smaki Be Powera. Recenzja mocno spóźniona, ale może komuś się przyda.
Puszeczka 250ml Be Powera to wydatek 1,55zł.
Be Power Women to jak na tą cenę ciekawa propozycja. Smak poziomkowy, ale nie przypominający Blow Energy drink, bardziej Hools Pink, ale mniej słodki.
Pod względem składu trochę podobny do Blow Energy Drink slim effect bo ma soki i przeciery owocowe, ale teraz nie pomnę jakie, ponieważ puszkę wyrzuciłem.
Uważam, że warto kupić, tym bardziej, że to limitowana edycja.Moja ocena 4+
Be Power Coconut to już inna para kaloszy.
Tutaj producent nic od ciekawego do składu nie dodał. Po względem składu to klasyka(edit- w składzie brakuje tauryny i witamin- poprawka Łukasz). Co do smaku to trzeba przyznać, że oryginalny, ale to tyle jeśli chodzi o pochlebstwa. Smak kokosa jest strasznie sztuczny, jakby pochodził z olejku do ciast. Dość mdły. Nie polecam.
Moja ocena: 3+
Puszeczka 250ml Be Powera to wydatek 1,55zł.
Be Power Women to jak na tą cenę ciekawa propozycja. Smak poziomkowy, ale nie przypominający Blow Energy drink, bardziej Hools Pink, ale mniej słodki.
Pod względem składu trochę podobny do Blow Energy Drink slim effect bo ma soki i przeciery owocowe, ale teraz nie pomnę jakie, ponieważ puszkę wyrzuciłem.
Uważam, że warto kupić, tym bardziej, że to limitowana edycja.Moja ocena 4+
Be Power Coconut to już inna para kaloszy.
Tutaj producent nic od ciekawego do składu nie dodał. Po względem składu to klasyka(edit- w składzie brakuje tauryny i witamin- poprawka Łukasz). Co do smaku to trzeba przyznać, że oryginalny, ale to tyle jeśli chodzi o pochlebstwa. Smak kokosa jest strasznie sztuczny, jakby pochodził z olejku do ciast. Dość mdły. Nie polecam.
Moja ocena: 3+
niedziela, 16 czerwca 2013
Rockstar Green Apple i Bubbleberry
W Czechach mają dwa nowe, całkiem fajne smaki rockstara. Jest też duża szansa na to, że pojawią się w Polsce. Z czystym sumieniem mogę polecić.
Zanim przejdę do recenzji mały suchar: Po co dres idzie do lasu? -poziomka
No bo między innymi dzisiaj będzie o poziomkach. Co prawda kupując Rockstara buubleberry byłem przeświadczony, że kupiłem produkt o smaku jagodowym. Niebieska puszka mnie zmyliła i do tego jakoś nieopatrznie przeczytałem blueberry. Buubleberry raczej z gumą jagodową mi się kojarzy, ale sorry, ale ja biegły z języków nie jestem.
Ten niebieski czyli poziomkowy rockstar w składzie bardziej podobny do zwykłych rockstarów niż do xdurance. Smak bardzo fajny. Pobudzenie też ok, bo wypijając dwie puszeczki i do tego jeszcze trzecią semtexa nie kimałem całą noc. To dobrze bo miałem taką podbramkową sytuację, że nie musiałem pracować całą noc.
cena to jakoś 26 koron czeskich czyli coś koło 4,5zł za puszkę 0,5l.
moja ocena: 5
Drugi nowy smak to zielone jabłuszko. Bardzo fajny smak. Może trochę chemiczny, ale myślę, że taki powinien być. Jak na rockstara przystało to bardzo słodki, ale nie mdły. W obu odsłonach cukier to aż 13,8%.
Dlaczego sądzę, że niedługo powinny pojawić się w Pl? ponieważ na puszcze mamy też napisy w języku polskim. Identyczną sytuację mieliśmy rok temu z rockstarem Xdurance.
A co do rockstara zielone jabłuszko do zdecydowanie polecam mocno schłodzony. Na prawdę orzeźwia.
Moja ocena: 5
Zanim przejdę do recenzji mały suchar: Po co dres idzie do lasu? -poziomka
No bo między innymi dzisiaj będzie o poziomkach. Co prawda kupując Rockstara buubleberry byłem przeświadczony, że kupiłem produkt o smaku jagodowym. Niebieska puszka mnie zmyliła i do tego jakoś nieopatrznie przeczytałem blueberry. Buubleberry raczej z gumą jagodową mi się kojarzy, ale sorry, ale ja biegły z języków nie jestem.
Ten niebieski czyli poziomkowy rockstar w składzie bardziej podobny do zwykłych rockstarów niż do xdurance. Smak bardzo fajny. Pobudzenie też ok, bo wypijając dwie puszeczki i do tego jeszcze trzecią semtexa nie kimałem całą noc. To dobrze bo miałem taką podbramkową sytuację, że nie musiałem pracować całą noc.
cena to jakoś 26 koron czeskich czyli coś koło 4,5zł za puszkę 0,5l.
moja ocena: 5
Drugi nowy smak to zielone jabłuszko. Bardzo fajny smak. Może trochę chemiczny, ale myślę, że taki powinien być. Jak na rockstara przystało to bardzo słodki, ale nie mdły. W obu odsłonach cukier to aż 13,8%.
Dlaczego sądzę, że niedługo powinny pojawić się w Pl? ponieważ na puszcze mamy też napisy w języku polskim. Identyczną sytuację mieliśmy rok temu z rockstarem Xdurance.
A co do rockstara zielone jabłuszko do zdecydowanie polecam mocno schłodzony. Na prawdę orzeźwia.
Moja ocena: 5
wtorek, 23 kwietnia 2013
Freestyle Energy Drink
Jednak pomysły na nowe energy drinki się nie wyczerpały. Freestyle energy drink to bez wątpienia nowy trend. Na ile trwały? Czas pokaże.
Freestyle energy drink kupiliśmy w Intermarche za 1,99zł, ale uwaga, uwaga!! jest to energetyk o pojemności 0,5l.
Freestyle oprócz tego, że jest w dużej puszce w dużej części jest słodzony słodzikiem, ale nie aspartamem, czy acesulfamem k, ale surkalozą. Cukier to tylko 3 gramy na 100ml.
W smaku trochę ubogi, smak jakby cukierkowy, bardzo mocny aromat,
Smakowo co prawda nie powala ale za tą cenę myślę, ze warto spróbować.
Moja ocena 4
Freestyle energy drink kupiliśmy w Intermarche za 1,99zł, ale uwaga, uwaga!! jest to energetyk o pojemności 0,5l.
Freestyle oprócz tego, że jest w dużej puszce w dużej części jest słodzony słodzikiem, ale nie aspartamem, czy acesulfamem k, ale surkalozą. Cukier to tylko 3 gramy na 100ml.
W smaku trochę ubogi, smak jakby cukierkowy, bardzo mocny aromat,
Smakowo co prawda nie powala ale za tą cenę myślę, ze warto spróbować.
Moja ocena 4
Etykiety:
energy drink,
freestyle,
intermarche,
nowości,
recenzja
piątek, 12 kwietnia 2013
Dr Pepper
Tydzień temu udało mi się ustrzelić tą kultową już kolę w "fresh markecie". Dziś zrecenzuje Wam ten ciekawy produkt.
Dr Pepper jak już mówiłem kupiłem w fresh markecie, wiec pewnie w żabce też znajdziecie. Ustrzeliłem w promocji, bo za 1l zapłaciłem niespełna 3zł, co wydawało mi się dobrą cenną.
Kształt butelki, jej "żebrowanie" i wielkość etykiety sugeruje nam, że to produkt tworzony przez Pepsi, ale nic bardziej mylnego!!! Link
Po otwarciu butelki uderza bardzo intensywny aromat wiśni. W smaku wiśnia jest równie intensywna, zdecydowanie zagłusza kolę.
Dr Pepper oprócz cukrem jest słodzony acesulfanem k i surkalozą. Węglowodany to 6,9% napoju. Co prawda nie jestem zwolennikiem słodzików, ale napój smakuje dobrze.
Dr Pepper warto spróbować przynajmniej raz, chociaż nie każdemu zasmakuje.
moja ocena 4+
Dochodzą do nas głosy oburzenia odnośnie obecności aromatu wiśniowego w napoju. Możliwe, że to w naszym przypadku autosugestia. Prosimy o zweryfikowanie.
Dr Pepper jak już mówiłem kupiłem w fresh markecie, wiec pewnie w żabce też znajdziecie. Ustrzeliłem w promocji, bo za 1l zapłaciłem niespełna 3zł, co wydawało mi się dobrą cenną.
Kształt butelki, jej "żebrowanie" i wielkość etykiety sugeruje nam, że to produkt tworzony przez Pepsi, ale nic bardziej mylnego!!! Link
Po otwarciu butelki uderza bardzo intensywny aromat wiśni. W smaku wiśnia jest równie intensywna, zdecydowanie zagłusza kolę.
Dr Pepper oprócz cukrem jest słodzony acesulfanem k i surkalozą. Węglowodany to 6,9% napoju. Co prawda nie jestem zwolennikiem słodzików, ale napój smakuje dobrze.
Dr Pepper warto spróbować przynajmniej raz, chociaż nie każdemu zasmakuje.
moja ocena 4+
Dochodzą do nas głosy oburzenia odnośnie obecności aromatu wiśniowego w napoju. Możliwe, że to w naszym przypadku autosugestia. Prosimy o zweryfikowanie.
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Heavywater Energy Drink
Dawno nie było tu energetyków z zagranicy. Dziś przedstawię Wam jedną z 4 pozycji energy drinków, które nabyłem na rynku holenderskim.
Heavywater energy drink to co prawda produkt austriacki, ale też dostępny na rynku holenderskim jak i niemieckim.
W smaku przypomina Fire upa z Dino, chociaż w posmaku czuć jakby nuty malinowe.
Co ciekawe mimo dużego stężenia witamin(w 100ml napoju mamy aż 5 mikrogramów wit B12) heavywater nie ma koloru. Szczerze to zawsze myślałem, że energy drinki po to są pakowane w te srebrne butelki, żeby nie kuły w oczy tą swoją przypominającą mocz odwodnionego człowieka barwą. Tutaj trop idzie w kierunku karmelu amoniakalno-siarczynowego, który może imitować taki kolor. A z drugiej strony przecież
Witamin z grupy B mają taki kolor a łatwo się o tym przekonać. Wystarczy kupić witaminę B kompleks i zażyć w trochę większej dawce. Przy wydalaniu witamin to zweryfikujecie;)
Jak producent odbarwił napój? nie mam pojęcia;)
Pobudzenie po Heavywater jest standardowe.
Moja ocena: 4+
Heavywater energy drink to co prawda produkt austriacki, ale też dostępny na rynku holenderskim jak i niemieckim.
W smaku przypomina Fire upa z Dino, chociaż w posmaku czuć jakby nuty malinowe.
Co ciekawe mimo dużego stężenia witamin(w 100ml napoju mamy aż 5 mikrogramów wit B12) heavywater nie ma koloru. Szczerze to zawsze myślałem, że energy drinki po to są pakowane w te srebrne butelki, żeby nie kuły w oczy tą swoją przypominającą mocz odwodnionego człowieka barwą. Tutaj trop idzie w kierunku karmelu amoniakalno-siarczynowego, który może imitować taki kolor. A z drugiej strony przecież
Witamin z grupy B mają taki kolor a łatwo się o tym przekonać. Wystarczy kupić witaminę B kompleks i zażyć w trochę większej dawce. Przy wydalaniu witamin to zweryfikujecie;)
Jak producent odbarwił napój? nie mam pojęcia;)
Pobudzenie po Heavywater jest standardowe.
Moja ocena: 4+
Etykiety:
drinki,
energy,
energy drinki,
heavywater,
holandia,
recenzja,
zagraniczne
wtorek, 26 marca 2013
Czekolada Magnetic premium trufle
Czekolad nie było jeszcze u mnie w zestawieniu i raczej nie zagoszczą na stałe, ale ten produkt wydał mi się na tyle ciekawa, że musiałem go tutaj opisać.
Generalnie cała seria jest ciekawa, bo są to czekolady premium w rozsądnych cenach a nie najtańsza szmira.
Produkt wyprodukowany dla biedro przez Wawel.
Czekolada smakuje jak inne czekolady Wawel, wyczuwalny alkohol. Truflowe nadzienie w gorzkiej czekoladzie to fajne połączenie i myślę, że warto dołączyć do prezentu na zająca.
Cena trochę wyższa niż innych czekolad magnetic, ale i tak mniej niż za normalnego Wawela(?). Zapłacić trzeba 2,29zł za 102gramy.
Skład:
Czekolada 64% (cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, tłuszcz roślinny, lecytyna sojowa, polirycynooleinian poliglicerolu, aromat), cukier, czekolada 5,7% (cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, tłuszcz roślinny, lecytyna sojowa, polirycynooleinian poliglicerolu, aromat), syrop glukozowy, tłuszcz roślinny utwardzony, mleko w proszku odtłuszczone, mleko zagęszczone słodzone (mleko, cukier), spirytus, śmietanka kremowa, żółtko w proszku, aromat.
Moja ocena: 4+
Generalnie cała seria jest ciekawa, bo są to czekolady premium w rozsądnych cenach a nie najtańsza szmira.
Produkt wyprodukowany dla biedro przez Wawel.
Czekolada smakuje jak inne czekolady Wawel, wyczuwalny alkohol. Truflowe nadzienie w gorzkiej czekoladzie to fajne połączenie i myślę, że warto dołączyć do prezentu na zająca.
Cena trochę wyższa niż innych czekolad magnetic, ale i tak mniej niż za normalnego Wawela(?). Zapłacić trzeba 2,29zł za 102gramy.
Skład:
Czekolada 64% (cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, tłuszcz roślinny, lecytyna sojowa, polirycynooleinian poliglicerolu, aromat), cukier, czekolada 5,7% (cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, tłuszcz roślinny, lecytyna sojowa, polirycynooleinian poliglicerolu, aromat), syrop glukozowy, tłuszcz roślinny utwardzony, mleko w proszku odtłuszczone, mleko zagęszczone słodzone (mleko, cukier), spirytus, śmietanka kremowa, żółtko w proszku, aromat.
Moja ocena: 4+
czwartek, 21 lutego 2013
Monster Assault
Jakoś na początku lutego do Polski zawitały dwa nowe smaki Monstera: Rehab i Assault. Jak te nowości wypadły na tle dotychczasowej trójki. O tym w dalszej części recenzji.
Trochę się za Rehabem i Assalutem nabiegałem po sklepach, bo Nygga znalazł w swoim Realu i Intermarche, ale ja widać Wrocławskie odpowiedniki jak zwykle w tyle. Szukałem jeszcze w Tesco i saloniku prasowym Inmedio jak sugerował Łukasz i też lipa. Dopiero szukając w 1minute znalazłem oba smaki za 6,70zł za puszkę, czyli dużo, ale tam wszystkie smaki chodzą po tyle, więc bez spiny.
Assault smakuje jak Monster o smaku oranżady z dominacją smaku wiśni.
Monster assault skład ma standardowy czyli: cukier syrop glukozowy, tauryna, kwas cytrynowy, k.fosforowy, cytrian sodu, barwniki, wyciąg z Zeńszenia(0,08%), konserwanty, kofeina(32mg/100ml), l-winian l-karnityny(0,04%), witaminy z grupy b, wyciąg z guarany i inozytol(0,002%) no i oczywiście sól kuchenna.
Monster assult w 100ml posiada 11,2grama cukrów.
Co do wyglądu puszki to jak przystało na Monstera porządna robota. Chociaż te suche teksty na puszkach trochę odstraszają.
Assault pachnie lekko korzennym zapachem, no i oczywiście oranżadą. W smaku podobnie.
Działanie ok.
Generalnie bez rewelacji.
Moja ocena: 4-
Recenzja Rehaba w następnej notce.
Trochę się za Rehabem i Assalutem nabiegałem po sklepach, bo Nygga znalazł w swoim Realu i Intermarche, ale ja widać Wrocławskie odpowiedniki jak zwykle w tyle. Szukałem jeszcze w Tesco i saloniku prasowym Inmedio jak sugerował Łukasz i też lipa. Dopiero szukając w 1minute znalazłem oba smaki za 6,70zł za puszkę, czyli dużo, ale tam wszystkie smaki chodzą po tyle, więc bez spiny.
Assault smakuje jak Monster o smaku oranżady z dominacją smaku wiśni.
Monster assault skład ma standardowy czyli: cukier syrop glukozowy, tauryna, kwas cytrynowy, k.fosforowy, cytrian sodu, barwniki, wyciąg z Zeńszenia(0,08%), konserwanty, kofeina(32mg/100ml), l-winian l-karnityny(0,04%), witaminy z grupy b, wyciąg z guarany i inozytol(0,002%) no i oczywiście sól kuchenna.
Monster assult w 100ml posiada 11,2grama cukrów.
Co do wyglądu puszki to jak przystało na Monstera porządna robota. Chociaż te suche teksty na puszkach trochę odstraszają.
Assault pachnie lekko korzennym zapachem, no i oczywiście oranżadą. W smaku podobnie.
Działanie ok.
Generalnie bez rewelacji.
Moja ocena: 4-
Recenzja Rehaba w następnej notce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










