Pokazywanie postów oznaczonych etykietą be power. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą be power. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Be Power Poziomka i kokos

Jakby ktoś jeszcze nie wiedział to mamy w Biedronce nowe smaki Be Powera. Recenzja mocno spóźniona, ale może komuś się przyda.

Puszeczka 250ml Be Powera to wydatek 1,55zł.
 Be Power Women to jak na tą cenę ciekawa propozycja. Smak poziomkowy, ale nie przypominający Blow Energy drink, bardziej Hools Pink, ale mniej słodki.
 Pod względem składu trochę podobny do Blow Energy Drink slim effect bo ma soki i przeciery owocowe, ale teraz nie pomnę jakie, ponieważ puszkę wyrzuciłem.
 Uważam, że warto kupić, tym bardziej, że to limitowana edycja.Moja ocena 4+

Be Power Coconut to już inna para kaloszy.
Tutaj producent nic od ciekawego do składu nie dodał. Po względem składu to klasyka(edit- w składzie brakuje tauryny i witamin- poprawka Łukasz). Co do smaku to trzeba przyznać, że oryginalny, ale to tyle jeśli chodzi o pochlebstwa. Smak kokosa jest strasznie sztuczny, jakby pochodził z olejku do ciast. Dość mdły. Nie polecam.
Moja ocena: 3+

sobota, 31 marca 2012

Be power cuba libre

Szczerze to nie wiem, czy można jeszcze tego energy drinka znaleźć w Biedronce, ale opiszę moje wrażenia z tym specyfikiem sprzed kilku tygodni.


To jak wiadomo be powera można znaleźć tylko w Biedronce. Cuba libre kosztował mnie 1,59zł za puszkę, czyli stosunkowo tanio.

Jak sama nazwa wskazuje ten energy drink ma smak rumu, a konkretniej rumu z kolą. W sumie producentowi wyszedł ten napój(producentem jest foodcare), bo prawie smakuje jak kola z jakimś alkoholem(przepraszam, za moją ignorancje w temacie, ale nie pijam ani rumu, ani whiskey pomieszanych z kolą) Dużym plusem jest to, że w puszce mamy po prostu Black Cuba libre, ale za rozsądną cenę.

Generalnie fajny wynalazek, oby więcej takich, bo brak innowacji na rynku energetyków to śmierć. Co do pobudzenia to całkiem standardowe.

Moja ocena: 4+