Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rockstar recovery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rockstar recovery. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 lipca 2012

Rockstar Energy Drink Recovery

Producent Rockstar recovery pod logiem chwali się obecnością elektrolitów w składzie napoju, ile w tym prawdy dowiecie się w dalszej części recenzji.
Rockstar nabyty oczywiście został w albercie za niespełna 25 koron czeskich, czyli coś ponad4zł.
Gdy patrzy się na obskurną żółtą puszkę napoju człowiek myśli sobie, kurcze pewnie producent poszedł na jakość i w środku musi być coś uberfunkcjonalnego, piszą, że elektrolity itd.

 W smaku natomiast jest to taka lemoniadka. nawet dobra, producent dodał 3proc. zagęszczonego soku z cytryn. Co ciekawe producent kwasu cytrynowego i jabłkowego nie uznaje za regulatory kwasowości a mleczan wapnia, fosforan potasu i cytrian sodu. Producent nie chwali się skąd pochodzi rzekome 0,02g sodu na 100ml. nie wiem może z cytrianu. żeby mówić o elektrolitach to przydałby się jeszcze co najmniej potas, czy fosforan potasu można na poczet tego zaliczyć. No nie wiem. Gdyby było to jasno napisane w tabelce z wartościami odżywczymi nie byłoby w ogóle dyskusji.
 Produkt jak dla mnie dość dziwny. Taki energetyk z bajerem. Niestety wiele immanentnych cech energetyka wyklucza się z założeniami projektowania izotoników np. osmolalność, która jest nie do przeskoczenia.

Może rockstar chciał zrobić napój typu postworkout? ale wtedy warto było by dodać wapń, magnez i potas.
pobudzenie średnie
Ocena: 3+