Mamy kolejnego radlera do kolekcji. Carlsberg Citrus to radler o smaku limonkowym, czy warto wydać tyle pieniędzy na ten mix? O tym za chwilę.
Carlsberg Citrus kosztował mnie jakoś 3,6zł za puszkę w Żabce. To już spora kwota jak na koncernowe piwo a już szczególnie jeśli chodzi o radlera. No nic kupiłem, bo kto bogatemu zabroni.
Puszka wygląda jak na zdjęciu poniżej.
To piwo ma 2,8proc. alko więc nie najgorzej jak na tego typu trunek.
W smaku strasznie nijaki, piwo słabo wyczuwalne, słaba jest też zaprawa limonkowa. Do tego utrzymane jest to w wytrawnym stylu. Jedyne co można zaliczyć na plus to to, że limonka jest całkiem fajnie wyczuwalna w aromacie.
Trudno powiedzieć jaki jest target tego piwa, bo ludzie, dla których normalne piwo jest zbyt gorzkie raczej nie szukają wytrawnych koncepcji. Z resztą nie mój problem. Szkoda tylko 3,6zł wydawać, ale spoko ostatni raz.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piwo smakowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piwo smakowe. Pokaż wszystkie posty
piątek, 25 kwietnia 2014
sobota, 28 lipca 2012
Zlatopramen Radler
Moda na Radlery przyszła do Polski dopiero teraz za sprawą Lecha Shandy i Warki Radler. Czy nasze radlery muszą się poprawić, czy już dorównują odpowiednikom zagranicznym?
Zlatopramen Radler to produkt czeski, dostępny także w Polsce, ale po odpowiednio wyższych cenach. Pamiętajmy, że Czesi mają niższą stawkę akcyzową na piwo i do tego podstawowa stawka VAT u nich to 20proc. u nasz 23proc.
Produkt dostępny w "Piwa świata", Feniksie i pewnie w Hipermarketach. My nabyliśmy w Feniksie za 4,4zł za sztukę.
Kupiliśmy zarówno Radlera cytrynowego jak i pomarańczowego.
Jak łatwo się domyślić pomarańczowy radler jest nieco słodszy, ale różnica jest niewielka. Zlatopramen radler to piwo bardziej klarowne niż Warka Radler, ale na pewno nie tak klarowne jak Lech Shandy. Smakowo pobija obydwa produkty.
Zlatopramen Radler to tylko 2proc. alkoholu, więc upicie się tym jest praktycznie niemożliwe(pomijam tu przypadki skrajne).
Resumując za 4,4zł się nie opłaca, ale w przypadku pobytu u naszych południowych sąsiadów koniecznie trzeba spróbować.
Nasza ocena: 4
Zlatopramen Radler to produkt czeski, dostępny także w Polsce, ale po odpowiednio wyższych cenach. Pamiętajmy, że Czesi mają niższą stawkę akcyzową na piwo i do tego podstawowa stawka VAT u nich to 20proc. u nasz 23proc.
Produkt dostępny w "Piwa świata", Feniksie i pewnie w Hipermarketach. My nabyliśmy w Feniksie za 4,4zł za sztukę.
Kupiliśmy zarówno Radlera cytrynowego jak i pomarańczowego.
Jak łatwo się domyślić pomarańczowy radler jest nieco słodszy, ale różnica jest niewielka. Zlatopramen radler to piwo bardziej klarowne niż Warka Radler, ale na pewno nie tak klarowne jak Lech Shandy. Smakowo pobija obydwa produkty.
Zlatopramen Radler to tylko 2proc. alkoholu, więc upicie się tym jest praktycznie niemożliwe(pomijam tu przypadki skrajne).
Resumując za 4,4zł się nie opłaca, ale w przypadku pobytu u naszych południowych sąsiadów koniecznie trzeba spróbować.
Nasza ocena: 4
Etykiety:
czechy,
lemoniada,
piwo,
piwo smakowe,
piwo z sokiem,
radler,
recenzje,
zlatopramen
Subskrybuj:
Posty (Atom)




