wtorek, 10 czerwca 2014

Hoop Cola z miętą

Hoop Cola z miętą pojawiła się w sklepach w maju, ale niezauważenie. Promocja w Żabce może zmienić ten stan rzeczy. 

Litrową butelkę hoop coli można nabyć w cenie 1,5zł, co jest ceną dość niską. 

Hoop cola jak pewnie się domyślacie smakuje jak kola z miętą. Z miętą raczej nie przeszarżowali, nie jest zbyt ostra. Hoop cola delikatnie mówiąc nie jest zbyt dobrą kolą, ale mięta trochę pomaga produktowi. 

Generalnie raz kiedyś spróbować można, przecież to tylko 1,5zł.

niedziela, 8 czerwca 2014

Fliper energy drink

Jakoś z dwa tygodnie temu do sklepów eko trafił nowy energetyk. Jest to energetyk budżetowy ale w całkiem fajnej stylizacji. Czy długo się utrzyma? Tego jeszcze nie wiemy.

Fliper energy drink to napój energetyzujący dostępny w eko w litrowej butelce w cenie 1,99zł.

Na razie fotek nie mam, ale już piłem. Całkiem przyzwoity, chociaż za pierwszym razem smakował mi lepiej. Trochę podobny do Kickera ale wydaje mi się, że ciut lepszy.

Fliper oprócz standardowych składników ma w składzie inozytol w stężeniu 195mg/l.

Jeśli chodzi o etykietę to jest całkiem ładna, niebiesko- czarna. Chciałbym żeby wszystkie energetyki miały co najmniej takie etykiety.

Moja ocena: 4
 uaktualnione 16.06


piątek, 25 kwietnia 2014

Carlsberg Citrus

Mamy kolejnego radlera do kolekcji. Carlsberg Citrus to radler o smaku limonkowym, czy warto wydać tyle pieniędzy na ten mix? O tym za chwilę.

Carlsberg Citrus kosztował mnie jakoś 3,6zł za puszkę w Żabce. To już spora kwota jak na koncernowe piwo a już szczególnie jeśli chodzi o radlera. No nic kupiłem, bo kto bogatemu zabroni.

Puszka wygląda jak na zdjęciu poniżej.
To piwo ma 2,8proc. alko więc nie najgorzej jak na tego typu trunek.
W smaku strasznie nijaki, piwo słabo wyczuwalne, słaba jest też zaprawa limonkowa. Do tego utrzymane jest to w wytrawnym stylu. Jedyne co można zaliczyć na plus to to, że limonka jest całkiem fajnie wyczuwalna w aromacie.

Trudno powiedzieć jaki jest target tego piwa, bo ludzie, dla których normalne piwo jest zbyt gorzkie raczej nie szukają wytrawnych koncepcji. Z resztą nie mój problem. Szkoda tylko 3,6zł wydawać, ale spoko ostatni raz.

wtorek, 1 kwietnia 2014

JKM Energy Drink

Tego jeszcze nie było!!! Korwin twarzą napoju energetyzującego. Znany polityk, skandalista nie widzi w tym nic zdrożnego. Eko-Vit szarżą wdziera się na rynek energetyków premium.

Libertariański energy drink ma się w najbliższych tygodniach pojawić na półkach saloników prasowych Inmedio i 1minute. Co ciekawe energetyk sprzedawany będzie w puszce o pojemności 330ml, w cenie sugerowanej 4,99zł za sztukę.

Skład jak i smak napoju jak na razie owiany jest tajemnicą. Janusz Korwin-Mikke pytany o szczegóły dotyczące napoju odpowiada:

Na pewno nie będzie to produkt dla homosiów.

Czy to oznacza, że możemy spodziewać się tylko klasycznego smaku? Tego JKM już nie zdradza.

Na pytanie dziennikarza Rzeczpospolitej o to czy zdaje sobie sprawę ze szkodliwego wpływu energetyków na stan zdrowia młodych ludzi, odpowiada już w sposób znacznie mniej enigmatyczny.

Sprawą rodziców jest to czy jego dziecko będzie piło napoje energetyzujące czy też nie. Żaden urzędas nie może decydować czy wolno mi coś wypić. Okazuje się że lewicowy dureń, burmistrz Nowego Jorku chciał zabronić kubków do napojów większych niż pół litra, absurd!!. Volenti non fit iniuria!! Chcącemu nie dzieje się krzywda. To przestrzeganie zasad prawa rzymskiego pozwoliło nam na hegemonie na Świecie. Poza tym Śp. Albert Hofmann dożył 102 lat zażywając LSD. Czy dzisiejsi, chuderlawi Europejczycy są w stanie osiągnąć taki wynik?? Ja proszę Pana mam 72 lata i zawsze gdzieś miałem zdrowe odżywianie!! Pożywienie musi dawać energię do życia. Beż kalorii nie ma życia!! Ilu to ludziom życie uratowały energy drinki. Gdyby energetyki były zakazane ile ludzi zginęłoby więcej na drogach. Kierowca zamiast wjechać do rowu wypiję taki napój i może bezpiecznie wracać do domu.


Korwin pytany o to ile pieniędzy dostanie od firmy Eko-Vit odpowiada w swoim stylu.

Ja jestem zadowolony, firma również. Inaczej do transakcji by nie doszło. Chyba o to chodzi w kapitalizmie.

niedziela, 23 marca 2014

Somersby Blackberry

Rodzina napitków spod znaku Sommersby się powiększa. Po smaku jabłkowym czas na jeżynowy. Czy mamy kolejny sukces? O tym w dalszej części recenzji.

Sommersby blackberry kupiłem w Dino za około 3,7zł za puszkę 500ml. Kupić można też wersję butelkową 400ml.

W zapachu czuć oprócz jeżynowego aromatu, zapach jabłkowy. Zapach jest dość słodki.
W smaku jest całkiem nieźle, bo spodziewałem się bardzo słodkiego napoju a jednak jest w miarę wytrawnie. Jak dla mnie nasycenie dwutlenkiem węgla jest zbyt wysokie co nadaje trochę ostrości somersby.
Pijalność Somersby blackberry jest bardzo wysoka. Alkohol niewyczuwalny co może być zdradzieckie dla słabszych głów.

Uważam, że pomimo ceny warto spróbować.

Moja ocena: 5

niedziela, 16 marca 2014

Green Mill Cider i Cydr Lubelski

Po wejściu na rynek Sommersby miałem nadzieje, że "prawdziwe" cydry będą już tylko lepsze. Na Cydrze Lubelskim dość mocno się zawiodłem na Green millu trochę mniej.

Gdy na rynku pojawiało się sommersby myślałem, że producenci chcą sprzedawać trunek mogący cenowo konkurować z piwem, tylko stawka akcyzowa im na to nie pozwala. Akcyza została obniżona. Na ceny to zbytnio nie wpłynęło. To może cydr powinien konkurować jakością?

Jak już wyżej pisałem Cydr lubelski bardzo mnie zawiódł, bo poza elegancką butelką niewiele oferuje. W temperaturach sugerowanych przez producenta czuć co najwyżej siarkę. Jak się trochę ogrzeje owszem czuć jabłka, ale jest dość "rozwodnione".

Lepiej jest z Green Mill Cider, który jest jakby bardziej jabłkowy i nawet nie najgorzej zrobiony, ale siarkę również czuć. Ja rozumiem, że czas goni i tak jest bezpieczniej, ale za te pieniądze oczekiwałbym czegoś bardziej naturalnego. Koszt butelki 400ml green milla to 5zł a litrowej cydru lubelskiego to 12zł.

Reasumując Cydru lubelskiego nie warto kupować a Green milla czasami jak ustrzelicie w promocji. Ja dla przykładu kupiłem w wrocławskim Feniksie pod koniec daty ważności za 2zł.

Tak jeszcze poza tematem to te nasze cydry sklepowe nie są zbyt wysokich lotów i już zdarzało mi się pić lepsze robione chałupniczo z soków kartonowych.